poniedziałek, 17 listopada 2014

Hean - Peeling cukrowy do ciała

Hej! Dziś będzie o peelingu z Hean z którym niezbyt się polubiłam i czas wam opowiedzieć o naszej relacji. Szkoda że pierwsze zetknięcie z tą firmą i od razu źle zaczęta znajomość..


Od producenta:



Skład:


Konsystencja:


MOJA OPINIA:

Opakowanie: Jest w tubce stojące na głowie z miękkiego plastiku dzięki czemu łatwo jest nam wydobyć produkt do końca. Grafika czytelna i mi się podoba.Tuba w większości jest przezroczysta więc widzimy stan zużycia.
Zapach: Limonka z żeń-szeniem cuchnie jak detergenty cytrusowe do toalety.. no koszmar. Zapach bardzo mocny, chemiczny i duszący. Długi czas minie zanim zdecyduję się na cytrusowy kosmetyk..
Konsystencja: Żółta w formie żelu z małymi drobinkami, trochę cukru i mini drobinek niebieskich.
Działanie: Od razu mówię że o żadnym ujędrnieniu nie ma mowy więc nie ma co wierzyć w takie rzeczy. Peeling wygładza skórę, ale jest to średni zdzierak. Nie wysusza skóry, nie podrażnia ani nie uczula. Ot. taki przeciętniak z okropnym zapachem.
Wydajność: Mi starczył na ok. miesiąc czasu, oczywiście nie używałam codziennie.. 
Cena: Ja zapłaciłam ok. 8 zł , nie jestem pewna ale kupiłam go w promocji za 8 zł z groszami.

Czy kupię ponownie ? NIE

Podsumowując zapach tego kosmetyku zdecydowanie mnie odstrasza, działanie ma również bardzo przeciętne wiec mówię mu zdecydowanie nie.

Papa ;**

41 komentarzy:

  1. Zapach toalety juz skutecznie mnie do niego zniecheca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie jednak dużym minusem jest również skład. Peeling, który producent miał czelność nazwać "cukrowym" ma wprawdzie w składzie cukier, ale jest na liście za "parfum", a więc występuje w ilościach śladowych. To skandaliczne, bo peeling cukrowy powinien opierać się na tym składniku. Dobrze wiedzieć, że produkt jest marny, bo uwielbiam peelingi zapakowane w tubki, więc mogłabym się niechcący skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chyba pokusiłam się wzrokowo na opakowanie ;)

      Usuń
  3. go moze być hi hi ale cukru w nim mało

    OdpowiedzUsuń
  4. a własnie czekam na paczkę z tym peelingiem :( szkoda,że taki średniak

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko!!! Takiego zapachu to ja nie chce! :P

    OdpowiedzUsuń
  6. No limonka często pachnie jak detergent :/ A szkoda, bo lubię limonkowe zapachy, ale nie właśnie takie chemiczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam że to będzie tak samo ładny zapach jak peeling z ziaji cytrusowy ale się przeliczyłam ;)

      Usuń
  7. ja wolę mocne peelingi o przyjemniejszych zapachach

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy raz go widzę, ale nie zachęca mnie jakoś...

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślałam, że Hean robi tylko kolorówkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam ten peeling, ale wieki temu, więc nawet nie pamiętam jak się u mnie spisał:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja opinia o zapachu mnie skutecznie odstraszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejciu, ale jestem do tyłu... Nawet nie wiedziałam, że ta marka produkuje takie kosmetyki ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej się nie skuszę ze względu na zapach.

    OdpowiedzUsuń
  14. ojej, szkoda że ten zapach tak odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś miałam zamiar wrzucić ten peeling do koszyka w Rossmannie, bo gdzieś widziałam dość przychylną opinię, ale przypomniałam sobie, że mam jeszcze kilka peelingów w zapasie, więc się wstrzymałam. Nie oczekuję od peelingu ujędrnienia, lecz usunięcia martwego naskórka, ale zapach zniechęca do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy takim nieciekawym działaniu wolę zrobić domowy peeling cukrowy. ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że na niego nie trafiłam, mam bardzo wyczulony nos :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam żadnego peelingu z tej firmy. Lubię peeling Tutti Frutti z firmy Farmona. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurcze musiałabym sama go powąchać żeby się przekonać : p ale z drugiej strony po co mi średni zdzierak, jak ja nie lubie średnich : p

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam żadnych pielęgnacyjnych produktów Hean, szczerze mówiąc nawet nie myślałam, że istnieją takowe ;) Ale widzę, że dużo na tej niewiedzy nie tracę...

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro ma okropny zapach to nie dla mnie produkt :) Mam peeling Tutti Frutti i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj jak nie fajnie pachnie, to zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że nie sprawdził się u Ciebie. Dla mnie jest niezły choć peeling z Eveline są lesze

    OdpowiedzUsuń
  24. Wielka szkoda, że Ci nie posłużył. Mi spisywał się rewelacyjnie choć jeszcze do niego nie wróciłam ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam tylko kolorówkę Hean, nie wiedziałam, że mają tez np. peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też dosyć niedawno dowiedziałam się o tym ;)

      Usuń
  26. Przyznam, że rzadko używam peelingów do ciała;) Łoh, znam ten "ból" - kosmetyki pachnące odświeżaczem do toalet... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się używać przynajmniej 1-2 w tygodniu ;)

      Usuń
  27. Ja za to uwielbiam ten peeling. Dla mnie początkowo pachnie spritem, potem może trochę gorzej ale całkowicie znośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę się do tego zapachu przekonać, mam chyba wyczulony węch ;)

      Usuń
  28. Myślałam, że Hean robi tylko kolorowe kosmetyki.

    Opis zapachu dla mnie brzmi zniechęcająco. nie cierpię "toaletowych cytrusów".

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolor ma uroczy , szkoda ,że z zapachem już tak słabo . Ja wolę robić cukrowe peelingi w domu . Dość , że przyjemny mają skład to jeszcze pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że ten zapach taki kiepski ...

    OdpowiedzUsuń
  31. No cóż szkoda, że spełnia swoich założeń ;/

    OdpowiedzUsuń